niedziela, 15 kwietnia 2018

Ortografia i takie różne...

- Ania, możesz mi polecić dobrą książkę o przecinkach, pisowni wielką i małą literą...? - zapytała mnie kuzynka. 
Bez namysłu odpowiedziałam: 
- Słownik ortograficzny z zasadami pisowni. 
:D 

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Ale wstyd

- Wreszcie mam nowe okulary - pochwaliła się koleżanka wchodząc do pokoju nauczycielskiego. 
I zaraz posypały się pochwały: 
- Ładne. 
- Pięknie w nich wyglądasz. 
- Pasują ci. 
- Musiałam wreszcie zrobić nowe, bo już mi wstyd było przed uczniami - zaczęła swą opowieść koleżanka. - Jak przynosili mi swoje prace do sprawdzenia, to odsuwałam je od siebie, ustawiałam tak, aby dobrze mi było je czytać. A potem zorientowałam się, że dzieci już same stają troszkę dalej i pokazują mi prace z pewnej odległości... No i stwierdziłam, że nadszedł czas. 

sobota, 3 marca 2018

Ideał

Koleżanka, dojrzała kobieta, ogląda i przegląda kosmetyki. W pewnej chwili, odsuwając od siebie "polepszacze" urody, stwierdza z uśmiechem: 
- Po co mi to? Przecież ja niczego nie potrzebuję. 
- Masz rację - zgadzam się z nią i puszczam do niej oczko. - Ideałów się nie poprawia. 
- No właśnie. Zmniejsza zmarszczki - czyta na etykiecie jednego z produktów. - Jakie zmarszczki? Gdzie?

czwartek, 1 marca 2018

Popisy

Z opowieści koleżanki. 
Na lekcji jedna z uczennic wygłupia się przed nauczycielką. Ta tak patrzy... obserwuje... i mówi:
- Nie popisuj się tak. Popisać się przede mną możesz jedynie swoją wiedzą.  
- A to nie - szybko odpowiedziała uczennica i usiadła. 

czwartek, 22 lutego 2018

Wyższa matematyka

Taka sobie rozmowa trzech osób:
- Chciałabym pół kopy jaj.
- Dobra. Ty też?
- Nie! Ja nie! Ja tylko 30 sztuk chcę!
:D

środa, 7 lutego 2018

Wierszyk

Przewracałam sentymentalne szpargały w kuferku i natknęłam się na sympatyczny wierszyk, który napisał mój kuzyn. Wkrótce trzydziestolatek, a wtedy chyba czwartoklasista...  Utworek ów był pracą domową z języka polskiego. 
Kiedy przyjdą żniwa
wszystkie pola są złote.
Wtedy pracują ludzie,
ciągniki i kombajny. 
Kiedy się skończą żniwa,
wszystkie pola są puste,
a spiżarnie są pełne
złotego, pięknego ziarna. 
Jakaś interpretacja? Ktoś? Coś? :D

środa, 31 stycznia 2018

W tę a we w tę...

- Babciu, pamiętasz ten krem? - wskazałam babci ów specyfik w pewnym katalogu kosmetycznym. - Używałaś go kiedyś. 
- Hmmm... Pamiętam... Dobry był. 
- Może chciałabyś go kupić? 
- Może kupię. A ile kosztuje? 
- Teraz to on kosztuje 100 zł za słoiczek. A tu jest i na dzień, i na noc. Lepiej może poczekać na promocję jakąś... 
- Hmmm... 100 zł jeden... A to trzeba dwa, tak? 
- No jak babcia chce. 
- To za dwa to 200 zł... 
- No raczej tak. 
- Hmmm... A bierz! 200 zł w tę a we w tę...