sobota, 3 czerwca 2017

Ucho logopedyczne

Ja i mama jesteśmy na etapie organizowania ogrodu. No i co tu wybrać... A może takie kwiaty? A może tuje? A może jednak inne iglaki? 
Idziemy sobie raz jakimś małomiasteczkowym chodnikiem... Nagle słyszę mamę: 
- Ania, popatrz, jaki tujowy żywopłot! 
- Mamuś, jak dobrze, że nie masz żadnych problemów logopedycznych i nie zamieniasz głoski "ch" na "t" jak to u niektórych dzieci bywa... 

sobota, 13 maja 2017

Pod latarnią najciemniej

Dawno, dawno temu... Tak, było to kilkanaście lat temu :D Już jako nauczyciel języka polskiego postanowiłam zdobyć dodatkowe kwalifikacje i zapisałam się do pomaturalnego studium bibliotekarskiego. Jednym z przedmiotów tam wykładanych była literatura współczesna. Uczyłam się sumiennie ;) Nadszedł dzień egzaminu. Wszyscy zdenerwowani po raz kolejny wertują notatki, powtarzają wiadomości... Ja chodzę zdenerwowana po korytarzu. Nagle słyszę: 
- Ania, ty nie masz co się denerwować. Na pewno zdasz. Ty po polonistyce wszystko wiesz. 
Zgodnie z prawdą stwierdziłam, że pod latarnią najciemniej, że ukończone studia nie dają gwarancji wiedzy absolutnej i nie zapewniają zdania egzaminu. A heca będzie, jak zostanę odesłana na inny termin. 
Nadeszła moja kolej. Weszłam do sali. 
- Dzień dobry, pani magister. 
- Dzień dobry, pani Aniu. Widzę, że się pani denerwuje. Ale naprawdę nie ma czym. Pani... po polonistyce... Na pewno zda pani ten egzamin. 
No nie, pomyślałam... Ona też... 
- Pani magister, ale ja jestem na etapie "Akademii pana Kleksa" i "Chłopców z Placu Broni". 
Obie się zaśmiałyśmy :) 
A egzamin zdałam :) Na 5 oczywiście :D 

wtorek, 9 maja 2017

Ośnieżony maj

Okazuje się, że maj to typowo zimowy miesiąc ;) Dzisiaj za oknem królowały śnieżyce, zawieruchy... Kto by pomyślał, że Dzień Zwycięstwa będzie ośnieżony :) Jeszcze trochę i wiersz Juliana Tuwima pt. "Cuda i dziwy" ze swoimi słowami "spadł kiedyś w lipcu śnieżek niebieski" okaże się proroczy ;) 



W czasie jednej ze śnieżyc do pokoju nauczycielskiego wszedł kolega - nauczyciel wychowania fizycznego. Westchnął i powiedział: 
- Dobrze, że śnieg pada, bo został mi do zrealizowania jeden temat z jazdy na sankach. 

sobota, 8 kwietnia 2017

Wróżba

W 1997 roku, tuż po maturze, kupiłam sobie kanwę z wzorem i postanowiłam wyszyć krzyżykiem obraz. No i tak wyszywam do dzisiaj... Zdążyłam wyszyć... zad konia :D 


Trafnie owy obrazek podsumowała moja wicedyrektor: 
- Aniu, to taka wróżba - jak wyszyjesz, to wyjdziesz za mąż :D 

środa, 5 kwietnia 2017

Kim zostanę?

Moja rozmowa z kuzynką:
- Ania, jak myślisz, nadaję się na notariusza?
- A ty jak uważasz?
- Myślę, że tak... Lubię papierki... Lubię pisać, tworzyć...
- Zostań pisarzem!

wtorek, 7 marca 2017

Zasłyszane dialogi przeróżne

- Mama mnie wozi na siłownię, proszę pani.
- Lepiej woziłaby na jakieś korepetycje.
- Tam już woziła. Bez skutku.

- Mamo, Małgosia mi utrudnia ściąganie.
- A co? Nie pozwala ściągać?
- Nie. Ona nic nie pisze.

Maluchy przebierają się przed wychowaniem fizycznym.
- A ja mam stringi - chwali się głośno jedna z dziewczynek.
- A ty wiesz, co to stringi? - pyta nauczycielka.
- Nie wiem, ale mam.
- A ja wiem! Moja mama nosi - z dumnie podniesioną głową powiedziała inna uczennica.
I tu mój apel :) Drodzy Rodzice :) To prawda, że dzieci w domu opowiadają wszystko, co się dzieje w szkole. Ale pamiętajcie też o tym, że dzieci w szkole opowiadają wszystko, co się dzieje w domu :) Wiemy nawet, która z mam nosi stringi ;)