poniedziałek, 15 lutego 2021

Nowomowa

Moja kuzynka spaceruje ze swoją siostrzenicą. Idą sobie przez tunel, na którego końcach zainstalowane są kamery. 

- Ciociu, tu jest kamering. 

- Chyba monitoring. Co to za nowomowa jakaś? 

- Bo ja mogę stworzyć cały dziennik. 

- Chyba słownik. 

poniedziałek, 14 grudnia 2020

Posiłki

 Moja kuzynka bawi się ze swoim synem w gaszenie pożaru. 

- Zadzwonię po posiłki, bo pożar jest za duży! - krzyczy mama. 

Ale jakoś się udało ogień ugasić. Wtedy synek bierze telefon i mówi: 

- Szybko przywoźcie posiłki, bo jesteśmy głodni! 

niedziela, 13 grudnia 2020

List

 Przedszkolak miał krwotok z nosa. Udzieliłam mu pierwszej pomocy. Potem wręczył mi, z wielkim uśmiechem, taki oto list: 


Cudna pamiątka :) 

poniedziałek, 2 listopada 2020

Zimne - ciepłe

- Co jest zimne? - pyta dzieci pani w przedszkolu przy okazji zajęć na temat przeciwieństw. 
- Klamka od ciągnika - odpowiada Jaś. 

poniedziałek, 7 września 2020

Rodzice i dzieci

 15 sierpnia. Święto Wojska Polskiego. Obiad rodzinny. Tato patrzy na mnie i mówi: 
- Dzisiaj w Białymstoku jest piknik wojskowy. Chcesz może jechać? 
- Czy ja wiem... 
- Tak pytam, bo w telewizji mówili, aby na piknik zabrać dzieci... 
Rozległ się gromki śmiech :D
- Wiesz, tato... My już jesteśmy w takim wieku, że to ja powinnam cię gdzieś zabierać. 
:D 

czwartek, 23 lipca 2020

Wielka niewiadoma

Jeżeli chcę, aby moi siostrzeńcy (siódma i piąta klas) sprawnie zrobili co trzeba, to odliczam: pięć... cztery... trzy... itd. Zawsze działa :D Czasami spieszą się wykonaniem zadania i wołają litośnie:
- Ciocia... Nie odliczaj... :D
Ostatnio, na wakacjach u cioci, siostrzeniec ma iść się kąpać. Ociąga się. Zaczynam więc odliczanie:
- Pięć... cztery... trzy...
Siostrzeniec zbiera się w okamgnieniu. Marysia zamyśliła się i powiedziała:
- Nigdy nie dowiedziałam się, co się dzieje po "jeden"...
- Chcesz ryzykować? - zapytłam retorycznie :D

poniedziałek, 18 maja 2020

Porady lekarskie

Pani doktor czyta wyniki badań mojego kolegi i mówi: 
- Oj... Proszę pana... Trzeba zacząć się ruszać... 
- Ale pani doktor - broni się pacjent. - Ja się ruszam. Maratończykiem przecież jestem...

Pani doktor (inna niż ta powyżej) czyta wyniki badań mojej koleżanki i radzi: 
- Powinna pani przestać jeść niezdrowe fast foody, przetworzoną żywność... Warto zacząć samemu gotować. 
- Ale pani doktor - broni się pacjentka. - W naszym domu takich rzeczy się nie je. Sami gotujemy, sami robimy przetwory. 
- Należy więc odstawić gazowane i słodzone napoje.  
- Pijemy przede wszystkim wodę.
- To powinna pani ćwiczyć, ruszać się. 
- Ale ja systematycznie ćwiczę w domu, chodzę na basen, biegam...
- To pozostało tylko unikać stresu. 

Żyjmy zdrowo! :)